🎽 Mam 25 Lat I Nie Mam Znajomych

Nie zamykaj się w swoich czterech ścianach. Wychodź na miasto, poznawaj ludzi, baw się. Na domówce ze stałymi znajomymi od 20 lat mało prawdopodobne jest, żebyś nagle znalazł miłość, dlatego musisz poszerzyć swoje kręgi. „Mam 40 lat i nigdy nie miałem dziewczyny” – co robić? Mam 40/30/21/18 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Jestem dorosły, mam 25 lat i wszystkie memy, które kiedykolwiek przeczytałem (kiedy masz 30 lat i nie wiesz po co żyjesz) zaczynam rozumieć Coraz częściej mam huśtawkę nastroju, jak mam dobry humor, to mogę góry przenosić, a jak mi się zepsuje, to od razu zaczynam rozmyślać, czy ja się w ogóle nadaję do życia. Studiuję zaocznie, pracuje i nie mam nałogów. Nie mam też najważniejszego, milości. której tak bardzo szukam. Mam 21 lat, a czuję, że juz nie znajde tej swojej połówki zachowując się i serdecznie mam juz dosc 😭 z moich wysilkow nici na dodtaek nie moge zamienic mieszkania na wieksze i cala rodzina gnieciemy sie na 40m2 odechcialo mi sie doslownie wszystkiego:O aha i dzis Jestem na 4 roku studiów i nie mam znajomych. Podczas zajęć zazwyczaj siedzę sam, rzadko do kogo się odzywam, udaję, że robię coś ciekawego na telefonie lub słucham muzyki. Nie uważam się za osobę wredną, staram się być życzliwy i miły jak tylko potrafię, ale nie jestem w stanie zliczyć ile razy usłyszałem, iż posiadam żadna z tych gier nie jest kupiona w sklepie steam. Kup grę za 0.5EUR i wtedy bedzie ok. Ja mam inny problem. Mam dwóch znajomych. Każdy z nich ma kupione gry w sklepie steam, ale nie możemy się wyszukać! to jest dopiero zagadka. Mam 25 lat, borykam się z chronicznym zmęczeniem, nerwicą, dystymią, stanami depresyjnymi. Walczę ze sobą, pomimo swojej niechęci do samej siebie, już od jakich dwóch lat. Mam wrażenie, że z jest coraz gorzej. Mam poczucie beznadziejnego życia bez przyszłości. Czuję, że do niczego się nie nadaję. Nic mi w życiu nie wyszło. Mam 25 lat i przegrałem w życie. Tak jak piszę, mam 25 lat i nie mam żadnych znajomych (nie mówiąc już o związku), nikogo, z kim mógłbym spędzać czas. Nie potrafię nawiązać nowych znajomości, po prostu nie potrafię zagadać obcej osoby. Mam wrażenie, że bym się niepotrzebnie narzucał lub wyszedł na totalnego desperata. W życiu tak już jest. Grunt to uśmiech i otwarte umysły, również na spojrzenia miłych znajomych ci nieznajomych. Dziś ludzie się otoczyli murem, siedzą z nosem w telefonie, musicie trochę zmienić podejście, rozglądać się, ale tak realnie. I naprawdę - wasze miny, zachowania mają wpływ na waszą "atrakcyjność". Mam podobną sytuację. Z tym, że u mnie to matka pije. Teoretycznie nie jest alkoholiczką, ale pije naprawdę często od jakiś 3 lat i zawsze jest wtedy agresywna, wyzywa mnie etc. Też 25 lat i nie ma jeszcze świetnej pracy – kryzys ćwierćwieku. Ma 30 lat i nie ma jeszcze dzieci i rodziny – to już kryzys wieku średniego. 40-latek już bez żony – kryzys rozwodnika. 35-latka bez dziecka – kryzys kobiecej roli. To brzmi jak nadprodukcja słowa "kryzys". Statystyka, psychologia życia, a przede wszystkim presja Mam 26 lat i od zawsze sam. Nawet w gimnazjum czy liceum zawsze sam gdzieś stałem. ja też zawsze sam bylem i jestem, nigdy nie miałem dziewczyny, nie mam znajomych żeby z nimi pogadać Oues2.

mam 25 lat i nie mam znajomych