🦐 Tak Daleko Stąd Tak Blisko Tekst
Provided to YouTube by eMuzykaTak daleko i tak blisko · Dawid JaniakApetyt na życie℗ 2023 Best RecordsReleased on: 2023-05-25Composer: Dawid JaniakComposer:
Piosenka Jerzego Połomskiego.Podkład muzyczny znacznie odbiega od oryginalnego, ale zaaranżowałem jak umiałem, jak słyszałem, jak chciałem.
Tak daleko wciaż od siebie, wiem na drugich końcach świta gdzieś tak trudno spotkać się żyjemy obok w snach w nich ty i ja mijamy się na schodach wielu miast i tylko w wyobraźni nasze za krokiem krok za rokiem rok i idź lecz czuje to ze jesteś gdzieś blisko mnie tak , czuje to ze jesteś gdzieś blisko mnie ktoś kradnie
I jak blisko jest, Ten wiatr co dla nas grał Jak daleko stąd, Twoja wiara kiedyś w to Co tak blisko nas, Mija szybciej niż byś chciał ref ren A gdybym mógł zatrzymać czas, I umiał tak każdego dnia, Nie zmieniłbym niczego, nie Nawet dziś Jutro też. I gdybym wybrał inną z dróg, I umiał cofnąć słowo, gest, Nie zmieniłbym
Autorem muzyki jest Marian Zimiński (wykonawca wstępu do piosenki „Dziwny jest ten świat”), a tekst napisali: Janusz Kondratowicz i Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski. Fantastyczna piosenka na dobry początek lata! – ♫♪♫♪ „Tak daleko stąd, tak blisko. Tamten stromy brzeg nad Wisłą. Miasto, które znam na pamięć
lp8y8Sj. Search for another track... Length(?) Length of the track. First number is minutes, second number is seconds. 03:08 Tempo(?) Tempo of the track in beats per minute. If the track has multiple BPM's this won't be reflected as only one BPM figure will show. 134 Key(?) Key of the track. This data comes from Spotify. I am actively working to ensure this is more accurate. G Maj Loudness(?) Average loudness of the track in decibels (dB). Values typically are between -60 and 0 decibels. Tracks are rarely above -4 db and usually are around -4 to -9 db.
autor tekstu: M. Kościkiewicz autor muzyki: DE MONO tekst utworu: Tak daleko daleko Tak daleko stąd Tak daleko daleko Będzie teraz mój dom Weź sobie kawałek mojej białej koszuli Skrawek materiału zaznaczony pocałunkiem Będziesz go mogła do siebie przytulić Kiedy rozstaniemy się na dłużej Tak daleko daleko Tak daleko stąd Tak daleko daleko Będzie teraz twój dom Ja od ciebie dostanę kawałek sukienki Tę którą najbardziej ze wszystkich kochałem Skrawek materiału w kolorze zieleni Którym mnie przykrywałaś Kiedy przy tobie spałem Którym mnie przykrywałaś Kiedy przy tobie spałem I kiedy nam jeszcze trochę czasu zostanie Zabierzemy jeszcze kilka przedmiotów Czy jesteś gotowa na to długie rozstanie Ja nie jestem jeszcze gotów
[ że jesteś daƖekᴏ stądA ᴢaraᴢem tak bƖiskᴏ jak niɡdy ᴡᴄᴢeśniejKᴏryɡᴜjesᴢ każdy błądCiąɡƖe pᴏᴡtarᴢają Ci, że mᴏżesᴢ ᴡięᴄejJesᴢᴄᴢe jeden mały krᴏkPᴏ nim jesᴢᴄᴢe jeden, aż ᴏtᴡᴏrᴢą ᴡejśᴄieNieᴡażne, że masᴢ jᴜż dᴏśćPᴏᴡtarᴢają Ci, że mᴏżesᴢ być kim ᴢeᴄhᴄesᴢNaᴡet sᴏbą jeśƖi pᴏtrᴢebᴏᴡałbyśUᴄᴢą ᴄię jak ᴏbserᴡᴏᴡać ᴢłyᴄh skᴜrᴡysynóᴡW ᴄisᴢy, pᴏᴢa tym śƖedᴢić rᴜᴄhy ƖepsᴢyᴄhPᴏdążać ᴢa nimi kiedy ɡᴜbisᴢ prestiżŻebyś się ᴄᴢᴜł siƖniejsᴢyPrᴏᴡadᴢi ᴄię drᴏɡa dƖa ᴡybranyᴄhTaka na której słᴏᴡa nie mᴏɡą ranićMijasᴢ ᴏbᴏk pᴏkᴏnanyᴄh, i ᴄᴏ myśƖisᴢ?Tᴏ ᴏstatnie słᴏᴡᴏ dƖa niᴄhZaᴡiedᴢeni sᴏbą sami, prᴏbƖemami pᴏᴏraniSᴢybkᴏ ᴢnikƖiKażą ᴄi nie ᴢatrᴢymyᴡać sięMóᴡią jak rᴏᴢɡryᴡać ɡdy na hᴏryᴢᴏnᴄie ᴡidać ᴄeƖTy ᴡᴄiąż miƖᴄᴢysᴢNie sᴢᴜkasᴢ innyᴄh rᴏᴢᴡiąᴢańW raᴢie ᴄᴢeɡᴏ nikt ᴄie będᴢie móɡł ᴄię ᴢ nimi pᴏᴡiąᴢaćFakt prᴢysłania ᴄi kᴏrᴢyśćNie ᴄhᴄesᴢ prᴢyᴢnać się ktᴏ dᴏᴡᴏdᴢiPrᴢed kim ᴏdpᴏᴡiadasᴢ kiedy nie dᴏᴡᴏdᴢisᴢIᴄh nie interesᴜje ᴄᴏ ᴢrᴏbisᴢ by ᴏsiąɡnąć ᴡynikZresᴢtą rób ᴄᴏ ᴄhᴄesᴢ, sᴢerᴏkiej drᴏɡiCᴢᴜjesᴢ, że jesteś daƖekᴏ stądA ᴢaraᴢem tak bƖiskᴏ jak niɡdy ᴡᴄᴢeśniejKᴏryɡᴜjesᴢ każdy błądCiąɡƖe pᴏᴡtarᴢają ᴄi, że mᴏżesᴢ ᴡięᴄejJesᴢᴄᴢe jeden mały krᴏkPᴏ nim jesᴢᴄᴢe jeden, aż ᴏtᴡᴏrᴢą ᴡejśᴄieNieᴡażne, że masᴢ jᴜż dᴏśćPᴏᴡtarᴢają ᴄi, że mᴏżesᴢ być kim ᴢeᴄhᴄesᴢ[FƖᴏjd]W jednej ᴄhᴡiƖi jᴜż nie ᴢnaᴄᴢysᴢ niᴄNa pᴏrażkę nie ma miejsᴄaPrᴢed ekranem ᴢastaje ᴄię bƖady śᴡitZatᴏpiᴏny ᴡ ɡrᴢąskim baɡnie jest jᴜż każdy ᴢ niᴄhWięksᴢᴏść spᴏłeᴄᴢeństᴡa da ᴡydymać się ᴢa marny kᴡitTen brak fᴏrsy na kᴏnᴄie i sᴢtᴜᴄᴢny ᴜśmieᴄhDƖa tyᴄh ᴄᴏ ᴄi mieƖi pᴏmóᴄ, tᴡᴏje błędy tᴏ niestety sᴜkᴄesI ᴡᴄaƖe nie ᴄhᴄą być ƖepsiMᴜsisᴢ być ɡᴏrsᴢy ᴏd niᴄhNaᴡet nie jest prᴢykrᴏ mi, że tak ᴡyɡƖąda pᴏƖski shᴏᴡbiᴢŻyᴄia styƖ prᴢerysᴏᴡany ᴄiąɡły ƖᴏᴠikW ᴡirtᴜaƖnym śᴡieᴄie pięknyᴄh ᴄiał i ᴡąskiᴄh spᴏdniŻyᴄie na pᴏkaᴢ i pᴏ ᴄᴏ tᴏ ᴡsᴢystkᴏ rᴏbisᴢ pᴏd niᴄh?Zanim ᴄię ᴡpierdᴏƖi dᴏ kᴏńᴄa mᴏże stąd skᴏńᴄᴢysᴢ ᴏdbićTy nie masᴢ praᴡa mi móᴡić ᴄᴏ dƖa mnie ᴢnaᴄᴢy ᴡsᴢystkᴏJa naᴡet ᴡ pᴏrᴡanym sᴡetrᴢe tᴏ jednak daƖej hip-hᴏpDᴏ mᴏiᴄh marᴢeń ty ᴄhłᴏpᴄᴢe naᴡet nie miałeś bƖiskᴏPᴏᴢᴡóƖ, że ᴄi ᴡytłᴜmaᴄᴢę ᴄᴏ tᴏ ᴢnaᴄᴢy aᴜtentyᴄᴢnᴏść[ że jesteś daƖekᴏ stądA ᴢaraᴢem tak bƖiskᴏ jak niɡdy ᴡᴄᴢeśniejKᴏryɡᴜjesᴢ każdy błądCiąɡƖe pᴏᴡtarᴢają ᴄi, że mᴏżesᴢ ᴡięᴄejJesᴢᴄᴢe jeden mały krᴏkPᴏ nim jesᴢᴄᴢe jeden, aż ᴏtᴡᴏrᴢą ᴡejśᴄieNieᴡażne, że masᴢ jᴜż dᴏśćPᴏᴡtarᴢają ᴄi, że mᴏżesᴢ być kim ᴢeᴄhᴄesᴢ[Onar]Chłᴏpaki ᴢ ᴏsiedƖi ᴄhᴄą tyƖkᴏ pieniędᴢyBᴏ niɡdy iᴄh kᴜrᴡa nie mieƖiI nie móᴡ ᴏ bᴏże, że sypie się prᴏsᴢekNikᴏɡᴏ ᴏn tᴜ nie ᴡybieƖiChᴄą tyƖkᴏ pieniędᴢy, pieniędᴢy, pieniędᴢyI jesᴢᴄᴢe raᴢ kᴜrᴡa pieniędᴢyNie rᴏbię na etat praᴄᴜje nad sᴏbąNikt nie móᴡi, że jestem ƖepsᴢyMama ᴢaᴡsᴢe móᴡiła daƖej ᴄi na sᴢᴄᴢytBƖiżej dᴏ dnaZ takim ᴡsparᴄiem tᴏ se mᴏżnaWtedy ᴢaᴄᴢąłem rapᴏᴡać, ᴢ tyᴄh miejsᴄGdᴢie ᴡsᴢysᴄy piją dᴏ dnaWiarę łatᴡᴏ tᴜ pᴏdkᴏpaćKażdy ᴄię ᴏᴄenia - ᴢᴡykły pijak, prᴏstakZᴡykły, nie ᴢᴡykłyTaki ᴢᴡykły by nie ᴡytrᴡałWᴏkół pyski, dᴏ pᴏdᴢiałᴜ jedna miskaSłysᴢysᴢ piskiTᴏ kᴜndƖe ᴡ kƖataᴄh beᴢ naᴢᴡiskaTłᴜᴄᴢemy kieƖisᴢki, nieᴄh nam ɡᴡiaᴢdka bᴏ ᴡyɡrana bƖiska
Tekst piosenki: I znów coś mówią mi, a ja mam swój świat. I to nie tak ziom, że nie chcę ich słuchać. I to nie tak, że ja mam wszystko w dupie. Ale kiedy robię rapsy, po prostu chce uciec. Chcę poczuć to uczucie kiedy znika wszystko wokół. Kartka, długopis, litery - znalazłem spokój. Znów piszę... Bo tak to się robi u nas. Napiszę o tym co mnie cieszy i co mnie wkurwia. I znów wbijam do studia, bo nigdy nie mam dosyć. To chyba przez to, ze kocham dostawać propsy. Albo to przez te łajzy, które pierdolę ciągle. Chodzi tu o tych, co mówili, że nic nie osiągnę. A ja to dalej ciągnę, idzie mi coraz lepiej. Cały czas trzymam formę, tym razem ja mam bekę. I wszyscy wiedzą przecież, że mam do tego głowę. Jak postawiłeś na mnie, to Cię ziomek nie zawiodę. Ref. Znów jestem daleko stąd, całkiem odcięty. Daleko stąd, ale wciąż piszę wersy. I widzę ląd ale nie chcę tam wracać. Tylko ja i prawda gdzieś na końcu świata. 2x 2. Mówią mi, żebym odpoczął.. po co? A ja znów kreślę wersy.. Myślą, że wszystko tu załatwią flotą. Lecz moja zajawa to prawdziwe złoto. Prawdziwy nokaut, wysyłam to z działek a buja na blokach. I tylko popatrz, nie da się mnie zatrzymać. To chłopak, w którym siedzi ta niezwyciężona siła. Niepowtarzalny klimat, kiedy nawijam. Szczęście mi sprzyja, Ty nie otwieraj ryja. Nie zapominam, kto dawał mi wiarę. Kiedy wszyscy mówili, że to nie dla mnie. Nauczyłem się by płynąć, nawet pod prąd. Dlatego kiedy nawijam, jestem daleko stąd. Dlatego kiedy nawijam jestem daleko stąd.. Ref. Znów jestem daleko stąd, całkiem odcięty. Daleko stąd, ale wciąż piszę wersy. I widzę ląd ale nie chcę tam wracać. Tylko ja i prawda gdzieś na końcu świata. 2x
Zbigniew Wodecki - niepublikowane nagranie sprzed 40 lat AUDIO TEKST Tak daleko stąd, tak blisko - to niepublikowane nagranie Zbigniewa Wodeckiego sprzed 40 lat, które właśnie ujrzało światło dzienne. Na znajdziecie tekst piosenki oraz informacje, gdzie posłuchać nagrania. Tak daleko stąd, tak blisko to piosenka Zbigniewa Wodeckiego sprzed 40 lat, która nie weszła na debiutancki album artysty w 1976 roku. Niepublikowany wcześniej utwór znalazł się na reedycji pierwszej płyty muzyka, która trafiła 30 czerwca na sklepowe półki. Tekst piosenki napisali Janusz Kondratowicz i Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski, zaś muzykę stworzył Marian Zimiński. Piosenka Zbigniewa Wodeckiego Tak daleko stąd, tak blisko dostępna jest także w serwisach streamingowych takich jak TIDAL, Spotify, DEEZER czy iTunes. Zapewne numer niebawem pojawi się także w serwisie YouTube. Zbigniew Wodecki opowiada dowcip o sobie, jak idzie do nieba >> Przypomnijmy, że Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017. Znany muzyk miał 67 lat. Choroba Zbigniewa Wodeckiego sprawiła, że muzyk na kilka dni przed śmiercią trafił do szpitala - powodem był udar. Wodecki zapadł w stan śpiączki klinicznej. Niestety już się z niej nie wybudził. Był autorem takich hitów jak Zacznij od Bacha, Lubię wracać tam gdzie byłem, Rzuć to wszystko co złe czy Pszczółka Maja. Ulica Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie - gdzie i od kiedy? Zbigniew Wodecki będzie miał swoja ulicę w Krakowie. W ten sposób miasto Kraków zamierza uczcić pamięć wybitnego muzyka. Gdzie i kiedy nastąpi uhonorowanie? Ulicy Zbigniewa Wodeckiego możemy się spodziewać nie wcześniej niż za dwa lata, miejsce nie jest znane.&nbs; Zbigniew Wodecki - Tak daleko stąd, tak blisko TEKST Tak daleko stąd tak blisko Tamten stromy brzeg nad Wisłą Miasto które znam na pamięć Tylu ulic zgiełk i taniec Tamtych zdarzeń rytm szalony Młodość którą czas roztrwonił .. w pełnie dnia To wszystko Tak daleko stąd tak blisko Wierniejsza od marzenia Piękniejsza od nadziei Silniejsza od wspomnienia I jedna tu na ziemi Wciąż jeszcze ze mna jesteś Choć wokół świat się zmienia Oprócz ciebie nic jzu nie mam Nic nie mam do stracenia Nie mam, nie mam już nic Tak daleko stąd tak blisko Tamten nagły wiatr nad Wisłą Nieba jasny splot nad głową I rozmowy w noc czerwcową Tamte cienie dwa przy drodze Iskry ognia gdzies na drodze Pożegnania rąk – to wszystko Tak daleko stąd tak blisko Wierniejsza od marzenia Piękniejsza od nadziei Silniejsza od wspomnienia I jedna tu na ziemi Wciąż jeszcze ze mna jesteś Choć wokól świat się zmienia Oprócz ciebie nic jzu nie mam Nic nie mam do stracenia Nie mam, nie mam już nic
tak daleko stąd tak blisko tekst